gora

Poznałam wilczą muzykę- czyli recenzja płyty „Leśni” (Pozytywka)

 

        Z niecierpliwością wyczekiwałam chwili, kiedy będę mogła przesłuchać ową płytę i napisać jej recenzję. Najbliższe mi osoby mogą potwierdzić, że z historią nie bardzo się lubimy. Skąd zatem zainteresowanie recenzją płyty zespołu patriotycznego? Już wyjaśniam.

        Pozytywka to stosunkowo młody zespół. Powstał w 2013 roku, a już zyskał ogromną popularność. W bardzo przystępny, a przede wszystkim emocjonalny sposób oddają cześć Żołnierzom Wyklętym i udręczonej Polsce. Dane mi było słuchać kilku zespołów tworzących muzykę patriotyczną, jednak zdecydowanie Pozytywka ma w sobie coś najbardziej wyjątkowego.

dsc_0986

        Myślę sobie: „metal patriotyczny… historię znam słabo (a nie powinnam!), ale ten metal mnie przekonuje. Dobra, spróbujemy, posłuchamy.” Okładka płyty „Leśni” utrzymana jest w bardzo ładnej, ale i niepokojącej tonacji brązu. Las bardzo dobrze pasuje do charakteru opowieści zawartych na CD- wszak jest o Żołnierzach Wyklętych. Do okładki, oprócz płyty, dołączona jest również broszura z tekstami poszczególnych utworów. Czytając je ma się wrażenie, że płyta jest podzielona na trzy części: czasy teraźniejsze, wezwanie do utrzymania pamięci oraz czas „tamtejszy”.

                                                                  pozytywka   pozytywka_2   pozytywka_1

        Włączam płytę i słucham. Do pierwszego utworu zapraszają nas akustyczne dźwięki gitary. Po chwili do melodii dołącza miękki głos Edyty. Łagodnie, a jednocześnie ostro opisuje historię, jaką zapamiętały drzewa będące świadkami rzezi żołnierzy. To opowieść o tych, którzy w milczeniu jedynie mogli przyglądać się zdarzeniom- drzew, skał i trawy przykrywającej pola walk. Utwór ten jest doskonałym wstępem do dalszej opowieści.

        Piosenka „Moja niepodległość” jest wręcz poleceniem, by wrócić pamięcią do poległych. Wielu zapomniało, ale bądźmy jak ten las- pamiętajmy, kto naszą Polskę wyzwolił, by wspomnianą niepodległość nosić w sercu i o co możemy jeszcze walczyć. W moim osobistym przekonaniu utwór ten jest najbardziej piękny i klimatyczny z całej płyty. Wokal Boba nieco kojarzy mi się z zespołem Lipali (swoją drogą również poruszającym problem Polski walczącej), myślę jednak, że Pozytywka ma o wiele bardziej chwytające za serce utwory.

        Utwór kolejny ponawia poniekąd prośbę o pamięć z tą różnicą, iż jest o wiele bardziej osobisty. Użycie narracji pierwszoosobowej w opowieści dało niezwykły efekt utożsamienia się z bohaterem i potęguje odczuwanie tragedii, z jaką musiał zmierzyć się… wilk. O co chodzi dokładniej- to zostawiam już słuchaczowi.

        Poprzednia historia wprowadziła więcej drapieżności- w melodię i historię. „Niezłomni” ma charakter przeprosin i zagrana jest łagodniejszymi dźwiękami. Z każdym wierszem narasta emocjonalnie. Słowami bardzo trudno to opisać, ale piosenka ta ma w sobie coś, co ja nazywam „epickością”. W pewnym momencie osiąga apogeum i byłam zmuszona do zamknięcia oczu na tę chwilę, by jak najlepiej odczuć wypowiadane słowa.

 

dsc_0283

 

        Ostatni utwór niech będzie dla was niespodzianką. Trzeba jednak wspomnieć, że zawiera wszystkie cechy charakterystyczne dla poprzednich historii. Usłyszymy w nim wokal i Edyty, i Boba, przepojone liryzmem, wzruszeniem (zwłaszcza nim), ale co ciekawe- historia, choć nieszczęśliwa, zaśpiewana jest w sposób wskazujący na pewne… pogodzenie się z tym, co miało się wydarzyć? Mogą to być wyłącznie moje spostrzeżenia, bo płyta „Leśni” otwiera bardzo szerokie pole do odczuwania najróżniejszych emocji.

        Zdaję sobie sprawę , iż recenzja albumu Pozytywki powinna być dłuższa. Jednakże czasami spotykamy się z muzyką, której nie da się do końca opisać słowami. Tak też jest w tym przypadku. Zuchwale stwierdzę, że „Leśnych” można (ba, wręcz NALEŻY) przenieść na deski teatru w formie opery. Nie tak dawno temu w teatrze w Miejskim Ośrodku Kultury w Wojkowicach był wystawiany spektakl pt.: ”Rotmistrz Witold Pilecki”, przez wielu uznany za jeden z najbardziej poruszających. Uważam, że w  teatralnych „Leśnych” Pozytywki drzemałby podobny potencjał, co pokazali, wydając recenzowaną tutaj płytę.

        Na samo zakończenie mam parę uwag, ale… do słuchaczy. Przede wszystkim nie jest to muzyka do słuchania ot tak – w trakcie pracy, sprzątania, jazdy samochodem… Nie, żeby naprawdę docenić śpiewaną opowieść trzeba siąść w spokoju, najlepiej odosobnieniu, nie spiesząc się nigdzie. Jeśli znacie historię Żołnierzy Wyklętych, to bardzo dobrze – w mig złapiecie powagę i podniosłość, jaką niosą „Leśni”. Ludzie „niehistoryczni” (jak ja) znajdą w niej pokłady emocji, piękne wokale i oszałamiającą oprawę muzyczną. Druga uwaga – nie zabierajcie się za słuchanie recenzowanej płyty, jeśli nie macie dobrych słuchawek lub głośników. Uwaga może banalna, a jednak mogąca zmienić dużo w odbiorze płyty.

To jak, sięgniecie po „Leśnych” Pozytywki?

 

Pozytywka- „Leśni” (2016)

  1. Opowieść września
  2. Moja niepodległość
  3. Leśni
  4. Niezłomni
  5. Pozytywka

 

Więcej informacji znajdziecie na stronie zespołu: Pozytywka

Za zdjęcia z koncertu Pozytywki bardzo dziękuję Biały Wilk Fotografia